Okładka artykułu Logo brief — Jakie pytania zadać przed rozpoczęciem projektowania?
Poradniki

Logo brief

Jakie pytania zadać przed rozpoczęciem projektowania?

Zdjęcie autora Aleksandra Tulibacka
0

Każdy proces projektowy powinien być poprzedzony etapem reserchu i gruntownego przygotowania się. Może się to odbywać na wiele sposobów, jednak jednym z lepszych, który powinien stanowić nieodłączny element naszej pracy jest rozmowa z klientem, poznanie jego potrzeb i samej firmy, dla której będziemy tworzyć.

Dobrze poprowadzony klient to skarbnica wiedzy, z której powinniśmy korzystać jak najwięcej się da. To on wie o swojej firmie więcej niż my i to w dużej części od jego zadowolenia i zaangażowania zależy powodzenia całego procesu.

Jedną z metod na zdobycie takich informacji jest zadanie odpowiednich pytań. Może odbyć się to w formie tekstowej – na przykład mailowej (wysłanie ich listy), albo klasycznej rozmowy na spotkaniu, przez Skype czy telefoniczne. Jeśli otrzymujecie sporo zapytań o logo od wstępnie zainteresowanych klientów, przekazanie takiej listy mailem jest świetnym sposobem na „odsianie” tych faktycznie zainteresowanych od tych, którzy „coś by chcieli, ale w sumie nie mają czasu”. Nie ma bowiem nic gorszego od klienta, który nie wie czego chce, a przy okazji nie ma czasu na zastanawianie się nad tym (no chyba, że zaufa nam bezgranicznie).

O co więc warto zapytać klienta przed przygotowaniem wyceny i rozpoczęciem prac?

Tekst ten podzieliłam na cztery części, które dotykają różnych stref działalności klienta. Pierwsze są pytania dotyczące samej firmy – jej historii, tożsamości, przyszłości i podstawowych danych, które będą nam niezbędne podczas projektowania. Drugie dotyczą jej obecności na rynku – charakterystyki klientów, konkurencji i wszystkich zewnętrznych czynników na które nie mamy wpływu. Ostatnia część, to pytania na temat stylistyki, czyli projektu, który będziemy przygotowywać.

Pytania na temat historii i przyszłości firmy

Każdy proces projektowy powinniśmy rozpocząć od poznania klienta, jego firmy oraz celów, jakie przyświecają zmianom, których mamy być częścią. Myślę, że to najważniejszy etap prac, ponieważ im lepiej na początku zrozumiemy firmę oraz samego klienta, tym łatwiej będzie nam się później z nim porozumieć, doprowadzić realizację do szczęśliwego końca, które będzie satysfakcjonujące dla obu stron.

  • Nazwa firmy, slogan. Podstawowe informacje na temat działalności. Będą nam one potrzebne później – podczas samodzielnego przygotowywania się do procesu projektowania oraz projektowania. Na tym etapie warto dowiedzieć się czy nazwa funkcjonuje samodzielnie, czy towarzyszy (i powinien w przyszłości towarzyszyć) jej jakiś slogan, hasło reklamowe.
  • Historia firmy. Rozwinięciem pierwszego pytania będzie poznanie większej ilości informacji na temat działalności firmy. Okoliczności jej założenia, rozwoju, podejścia do biznesu, wartości w jakie wierzą jej właściciele i pracownicy. Takie informacje pozwolą nam na lepsze określenie tego jak stylistycznie powinien wyglądać znak, tego jakie materiały czy nawet kolory możemy zaproponować.
  • Zasięg działalności firmy. Czyli określenie czy jest to firma funkcjonująca lokalnie, czy globalnie. Skąd pochodzą jej klienci. Jakimi językami się posługują. Jest to szczególnie ważne w przypadku firm działających poza granicami naszego kraju – wtedy, gdy kontekst i użycie niektórych barw albo symboli może wpakować nas w tarapaty i wymagane od nas będzie nieco dokładniejsze ich sprawdzenie.
  • Oferta firmy. Czyli produkty lub usługi, które sprzedaje. Im lepiej poznamy zakres działania, tym dokładniejsze i bardziej trafne będą przygotowywane przez nas projekty.
  • Wyzwania przed jakimi stoi. Informacja na temat celów właścicieli firmy pozwolą nam – ponownie - nieco lepiej poznać założenia. Nie skupimy się wtedy wyłącznie na tym co widzimy – na obecnym brandingu ani tym co dostępne jest w sieci, a nad tym, dlaczego właściwie klient potrzebuje zmiany (bo skoro do nas przyszedł, to z pewnością tak właśnie jest). Pozwoli nam to określić, czy firma potrzebuje zmiany i prezentacji siebie jako nowoczesnej, albo wręcz przeciwnie – bardziej doświadczonej.

Pytania na temat klientów i rynku, w którym funkcjonuje

  • Kim są klienci firmy? Kolejnym istotnym pytaniem, jakie warto zadać jest to na temat klientów firmy – tych obecnych oraz (opcjonalnie) tych wymarzonych, jeśli nasz projekt jest częścią większych zmian. Inaczej będziemy projektować dla bogatych mieszkańców miast, a inaczej dla niezamożnych mieszkańców wsi. Nawet w ramach jednej branży łatwo jest znaleźć przykłady ekskluzywnych firm dedykowanych klientowi zamożnemu oraz bardziej przystępnych rozwiązań „dla każdego”. W obu przypadkach złe dobranie stylistyki do potrzeb może skutkować spadkiem sprzedaży i zaufania obecnych klientów. Możemy zwyczajnie „przestrzelić” się z odbiorcą – przygotowując ekskluzywną identyfikację dla budżetowego produktu odstraszymy tych klientów, których na niego stać, a przyciągniemy tych, którym może nie odpowiadać zbyt dostępna cena, albo za słaba jakość.
  • Na czym zależy klientom? To pytanie wiąże się nieco z poprzednim, jest jednak bardziej pogłębione. Projektując warto dowiedzieć się na czym właściwie zależy klientom naszego zleceniodawcy. Czy cenią sobie oni wysoką jakość, czy ważna jest dla nich ekologia, a może jedynym istotnym aspektem jest dla nich cena?
  • Co wyróżnia firmę na tle konkurencji? To ważne pytanie nie tylko dla nas, ale i dla samego klienta, bo bardzo często okazuje się, że w pogoni za zyskami nigdy nawet sobie go nie zadał. Zrozumienie, dlaczego to właśnie jego firma jest wyjątkowa pozwoli nam na przygotowanie znaku, który to odzwierciedla.
  • Kim są konkurenci? Żadna firma nie działa w próżni, z pewnością marka tworzona przez Twojego klienta także ma konkurentów. Warto zapoznać się z nimi z co najmniej kilku powodów. Jednym z ważniejszych jest uniknięcie niechcianych, mimowolnych powiązań będących wynikiem skrótowego myślenia – wykorzystania podobnych symboli w znaku czy kolorystyki. Świadomość konkurencji pozwoli nam także na osadzenie projektu dla klienta w odpowiedniej stylistyce – w kontrze do innych albo tak aby prezentował się z nimi „na równi”. Identyfikacja konkurencji wyznacza nam także poprzeczkę jakości, poniżej której zdecydowanie nie powinniśmy schodzić. Oczywiście samodzielne sprawdzenie konkurencji powinno być nieodłącznym elementem poszukiwań. W dzisiejszych czasach jednak nie wszystkie firmy mają swoje strony internetowe, często istnieją jedynie na Facebooku, co może utrudniać poszukiwania, jeśli nie spotykamy się z klientem „na żywo”.
  • 3 słowa opisujące firmę. Na koniec tej sekcji warto zapytać klienta na temat kilku – na przykład 3 skojarzeń - słów, które najlepiej opisują firmę. Dlaczego akurat 3? Ważne jest, aby określeń nie było za wiele – rozmyje nam to cele. Zbyt mała ilość nie da natomiast wystarczającej liczby bodźców i utrudni rozpoczęcie pracy.

Pytania o kwestie techniczne i estetyczne

Przygotowując się do tego tekstu przejrzałam kilkanaście dostępnych w sieci briefów i zapoznałam się z różnymi artykułami. Od czasu do czasu pojawiają się w nich sugestie na temat pytania o preferowaną stylistykę, kolory czy nawet typografię albo formę znaku. W swojej pracy zawodowej nie zadaję tych pytań – często dlatego, że klienci nie mają odpowiedniej wiedzy i doświadczenia, aby na nie odpowiedzieć. Zdarza się także, że tak postawione pytania sprawiają, że zamiast dowiadywać się więcej – mamy mętlik w głowach, dodajemy także klientowi często niepotrzebnej pracy (chociażby w poszukiwaniu czym są dane style). W wyniku możemy także otrzymać propozycje kolorów czy fontów z których później ciężko będzie się wyplątać, a skoro o nie pytamy, to powinniśmy uwzględnić je we przygotowywanych projektach. Moim zdaniem nie powinniśmy wymagać od klienta takiej – to już nasza praca.

A więc o co więc pytam?

  • Jakie znaki się podobają, jakie marki go inspirują? To dość sprytnie ukryte pytanie na temat wcześniej wspomnianej stylistyki oraz kolorystyki. Często klientowi o wiele łatwiej wyszukać kilka znaków czy całych identyfikacji, które przypadły mu do gustu niż określić to słowami. Dzięki takiemu zbiorowi znacznie łatwiej nam samodzielnie stworzyć coś, co stylistycznie będzie pasować do marki jak i odpowiadać skłonnościom klienta, a równocześnie nie ograniczamy się do konkretnych kolorów czy fontów. Taki zbiór inspiracji jest bezpieczny – nikt o zdrowych zmysłach nie poprosi nas o skopiowanie czegoś 1:1 (a jeśli tak się stanie, zawsze możemy odmówić), nic nie jest nam więc narzucane, a jednocześnie mamy sporą bazę do dalszych rozważań.
  • Jakie znaki się nie podobają? To kolejne pytanie, które wbrew pozorom może pomóc nam o wiele bardziej niż to poprzednie. W tej części klienci bardzo często podświadomie wskazują nam konkretne zabiegi stylistyczne, które po prostu się im nie podobają. Może to być szeryfowa (albo bezszeryfowa) typografia. Gradienty na znaku albo jego zbyt prosta lub zbyt skomplikowana forma. Opcji jest tutaj sporo.
  • Jak będzie wykorzystywane logo? Kolejną bardzo istotną kwestią jest to jak klient będzie wykorzystywać stworzony przez nas znak. Czy będzie to logo wykorzystane wyłącznie w sieci, a może przeważającym medium będzie druk (to ważne przede wszystkim ze względu na kolory – jeśli duża część komunikacji odbywa się w Internecie, czasem nie warto rezygnować z nasyconych kolorów, których nie osiągniemy w druku bez palety Pantone). Sposób wykorzystywania determinuje nam też poziom skomplikowana – warto zastanowić się czy konieczna jest wersja jednokolorowa i w jakim minimalnym rozmiarze będzie wykorzystywana.

Część na temat stylistyki jest dla mnie początkiem kolejnego etapu poznawania klienta – czyli tworzenia moodboardów, a więc czegoś w rodzaju galerii inspiracji. Moodboardy, to po prostu „sklejki” obrazków z rożnych stron, nie tylko związanych tematycznie z branżą klienta, które mogą stanowić inspirację wizualną i pozwalają mi dość dokładnie określić styl, za którym powinnam podążać. Od kiedy wprowadziłam je do swojego procesu projektowego odsetek klientów, którzy „nie czują żadnej z nadesłanych propozycji” zmniejszył się drastycznie.

A jakie pytania Wy zadajecie swoim klientom?

To może Cię zainteresować