Okładka artykułu Jedna seria, dwa style pracy — Jak ProArt P16 i PX13 wpisują się w codzienność projektantów?
Artykuł sponsorowany

Jedna seria, dwa style pracy

Jak ProArt P16 i PX13 wpisują się w codzienność projektantów?

0

Nie ma jednego laptopa idealnego dla każdego projektanta, bo nie wszyscy pracujemy tak samo. Jedni z nas mają stałe stanowisko, przy którym spędzają większość dnia i potrzebują przede wszystkim mocy obliczeniowej do ciężkich plików oraz dużego, wiernego kolorystycznie ekranu. Inni są w ciągłym ruchu, między klientem, domem a coworkingiem i liczy się dla nich waga torby oraz to, czy sprzęt poradzi sobie wszędzie.

Linia ASUS ProArt ma osobną propozycję dla każdej z tych potrzeb: P16 pod pracę stacjonarną i PX13 pod pracę mobilną.

P16: dla tych, którzy mają swoje biurko

ProArt P16 (H7606) to maszyna dla projektantów, którzy mają swoją bazę i chcą mieć w niej osiągi pełnoprawnej stacji roboczej. Bazą nie musi być jedno biurko: równie dobrze sprawdza się w studiu co w pokoju hotelowym podczas wyjazdu czy przy stole w kamperze. P16 zakłada bardziej osiadły rytm pracy niż PX13, ale nadal jest wydajnym laptopem mobilnym, który radzi sobie też na planie i w terenie.

ASUS ProArt P16

Wszystko, co najważniejsze, dzieje się w środku. Procesor AMD Ryzen AI 9 HX 370 i dyskretna karta NVIDIA GeForce RTX odpowiadają za to, żeby wielowarstwowy plik w Photoshopie, eksport wideo czy renderowanie sceny 3D nie zamieniały się w frustrujące czekanie. W zależności od konfiguracji dobieramy GPU pod skalę swojej pracy, od RTX 5070 po RTX 5090 z 24 GB pamięci graficznej, więc maszyna rośnie razem z wymaganiami naszych projektów.

Liczy się jednak nie tylko szczytowa moc, ale i to, że laptop ją utrzymuje. Chłodzenie ProArt jest liczone pod stałe obciążenia, dzięki czemu przy dłuższym renderze czy eksporcie sprzęt trzyma tempo do końca zadania, zamiast zwalniać po pierwszej minucie. Kiedy pracujemy na deadline’ach, ta stabilność bywa ważniejsza niż pojedynczy wynik w benchmarku, bo przekłada się na przewidywalny czas pracy, a więc bezpieczeństwo.

Stałe stanowisko to też kwestia ekranu i tego, co da się do niego podpiąć. Jeśli wolisz pracować na własnym, większym monitorze, wystarczy połączyć go przez USB-C lub HDMI i razem z P16 staje się pełnoprawnym stanowiskiem roboczym.

ProArt P16 nie przykuwa nas przy tym do biurka na stałe. Kiedy trzeba ruszyć na plan, w teren albo do klienta, bierzemy go ze sobą i wciąż mamy porządny, wierny kolorystycznie ekran oraz pracę na baterii liczoną w godzinach, a nie minutach. P16 ma 16-calowy OLED 4K w proporcjach 16:10, fabrycznie kalibrowany (Delta E poniżej 1, walidacja PANTONE), więc kolor na ekranie odpowiada temu, co zobaczy klient i co wyjdzie z druku. Do precyzyjnego sterowania dochodzi pokrętło ASUS Dial wbudowane w touchpad, którym w Photoshopie czy Premiere regulujemy parametry bez sięgania po suwak.

ASUS Pro ArtASUS Pro Art

PX13: dla tych, którzy pracują wszędzie

ProArt PX13 (HN7306) odpowiada na inny scenariusz: kiedy „biuro” mamy tam, gdzie akurat jesteśmy. Waży 1,39 kg i ma 15,8 mm grubości, więc można włożyć go do torby na co dzień bez zastanowienia. Konwertowalna konstrukcja i rysik ASUS Pen zmieniają go w tablet do szkicowania, nanoszenia poprawek czy przygotowywania makiet u klienta, bez wożenia osobno tabletu graficznego.

ASUS Pro Art PX13Najważniejsze jest to, że mobilność nie kosztuje tu jakości pracy z kolorem ani mocy samego sprzętu. I to drugie jest w ProArt PX13 nawet ciekawsze. Zamiast klasycznego układu z osobną kartą graficzną w laptopie ukryty jest procesor AMD Ryzen AI Max+ 395 z pamięcią zunifikowaną. Pamięć systemowa i pamięć grafiki to w nim jedna wspólna “pula”, dzielona dynamicznie, więc układowi graficznemu można przydzielić nawet 96 GB ze 128 GB pamięci. Znika dzięki temu typowe dla laptopów ograniczenie kilku gigabajtów VRAM, o które rozbijają się większe zadania: lokalny model generatywny, ciężka scena 3D czy projekt z dziesiątkami warstw mają z czego korzystać, bez komunikatu o braku zasobów w najmniej odpowiednim momencie.

ProArt PX13 wyposażony jest w ten sam typ ekranu OLED z walidacją PANTONE co większy model, tyle że w 13 calach, więc prezentacja projektu poza studiem nie oznacza oglądania swoich kolorów „na oko”. Obudowa przeszła wojskowe testy wytrzymałości (MIL-STD), co przy noszeniu sprzętu po mieście i w plenerze przekłada się po prostu na spokój ducha.

Charakter PX13 najlepiej oddaje zresztą jego limitowana wersja, ProArt PX13 GoPro Edition, przygotowana we współpracy z GoPro. ASUS celuje nią w twórców montujących materiał 4K prosto z kamer GoPro, na bieżąco, bez wracania do studia. Tam, gdzie akurat dzieje się akcja.

I tu rzecz, która zaciera granicę między „małym” a „dużym”: PX13 spokojnie pełni rolę stacjonarnego stanowiska po powrocie do domu. Ma dwa porty USB-C nowej generacji z obsługą obrazu oraz HDMI, więc po podłączeniu zewnętrznego monitora dostajemy duży ekran do precyzyjnej pracy, a w terenie wracamy do trybu „wszystko w jednym”. Kiedy nie chcemy dwóch komputerów, to często wystarczający kompromis: mobilny na co dzień, podpięty pod monitor wtedy, kiedy potrzeba więcej miejsca.

ASUS Pro Art

ASUS Pro Art

Co dalej: ProArt nowej generacji

Na tegorocznym Computeksie ASUS pokazał, dokąd zmierza ta linia. Nowe ProArty, 16-calowy P16 (H7607) i mniejszy P14 (H7407), stawiają na nowy układ NVIDIA RTX Spark, projektowany pod narzędzia AI działające bezpośrednio na laptopie, bez wysyłania pracy do chmury. Dla nas, projektantów, sprowadza się to do prostej obietnicy: funkcje generatywne i wspomagające mają działać szybciej i bardziej prywatnie, na własnych zasadach.

Na razie to zapowiedź, ale kierunek jest czytelny. Te same atuty, które dziś rozkładają się na P16 i PX13 (wierny kolor, mobilność, moc pod kreatywne aplikacje), ASUS przenosi na platformę szykowaną pod codzienną pracę z AI. Niezależnie od tego, czy bliżej nam do stałego biurka, czy do pracy w biegu, wybór sprowadza się do jednego pytania: gdzie i jak spędzamy większość dnia roboczego. Reszta, łącznie z tym, co dopiero przed nami, układa się wokół tej odpowiedzi.

ASUS ProArt