Okładka artykułu Nie zapominaj o swoim stylu! — Rozmowa z Mateuszem Sudą
Wywiady

Nie zapominaj o swoim stylu!

Rozmowa z Mateuszem Sudą

Zdjęcie autora Monika Suchodolska
0

Jeśli jeszcze nie wiecie, kim jest Mateusz Suda, to czas najwyższy to nadrobić. Ten młody artysta od 10 lat spełnia się twórczo w wielu dziedzinach. Ilustruje, projektuje, uczy, od niedawna też tworzy swój własny podcast. I tak się składa, że zasiada w jury tegorocznej edycji konkursu „Design by Śliwka Nałęczowska”. Poznajcie Mateusza, bo naprawdę warto. 

Czytałam, że uważasz sztukę za formę terapii. Jak radzisz sobie z obecną sytuacją, dużo malujesz?

Sztuka to świetne medium, które pomaga w wyładowaniu emocji. Mogę spokojnie polecić taką terapię, w końcu mija 10 lat, jak maluję. Dzięki niej można wyładować frustracje, żale, ale też wpaść w pewną formę medytacji, przemyśleć swoje życie. Osobiście w swoich obrazach skupiłem się na emocjach związanych z miłością i destrukcją, jaka jej towarzyszy. Dzięki temu zazwyczaj staram się zrozumieć ten stan, który nie zawsze kończy się happy endem. 

W kontekście obecnej sytuacji w moim przypadku dużo się nie zmieniło. Moja praca nadal jest związana z home office i tak było przed pandemią, więc nie doświadczam z powodu pandemii trudności zawodowych. Dużo więcej zmieniło się w moim życiu poza pracą. Na szczęście udało mi się zachować nastawienie do tworzenia nowych grafik czy obrazów. 

Mateusz SudaJesteś artystą interdyscyplinarnym, ale w konkursie Design by Śliwka Nałęczowska będziemy polegać na Twoim doświadczeniu związanym z modą. Czy projektowanie dla branży modowej jest „trudne”? 

Proces twórczy towarzyszy nam w każdym zawodzie kreatywnym, jednak moda zaciera tę granicę pomiędzy komercją a „sztuką wysoką”. To także idealny „most” do tworzenia nowych relacji biznesowych i wsparcia swojej marki osobistej. Dlatego cieszy mnie fakt, że w tym roku Śliwka Nałęczowska wspiera młode pokolenie i daje szansę na promocję twórczości w obszarze mody. 

Jeżeli jednak mamy myśleć o procesie twórczym, związanym z projektowaniem mody, to trzeba uwzględnić aspekt komercyjny. Projekt ma odzwierciedlać naszą estetykę, jednak pamiętajmy, że czasami trzeba wyhamować naszą wyobraźnię i trafić w gusta klienta. 

Projektowanie ubioru to proces łączący kreatywność i formę użytkową, czyli tutaj najważniejsze są komfort i estetyka. W projektowaniu graficznym natomiast chcemy dotrzeć do odbiorców, przyciągając ich za pomocą komunikatu wizualnego, który musi być jasny i pobudzać do myślenia. Daleki jestem od stwierdzania, że moda nie ma podobnych zastosowań, ale trzeba iść na pewne ustępstwa, ponieważ wkrada się tutaj aspekt biznesowy.

Tegoroczna edycja konkursu Design by Śliwka Nałęczowska jest o tyle niezwykła, że projekty konkursowe nie mogą zawierać logo i nie są bezpośrednią reklamą. Czy Twoim zdaniem swoboda jest dobra dla projektanta, czy widzisz może wartość w ograniczeniach?

Moim zdaniem to chyba najbardziej wymarzona sytuacja dla projektanta. Mamy poczucie zaufania i nie ogranicza nas nic, poza wyobraźnią. Myślę, że jest to bodziec do działania. Umożliwienie młodym twórcom działania w takich warunkach motywuje do pracy i sprawia, że sami wychodzą z inicjatywą. Ciekawe pomysły i indywidualny punkt widzenia pozwalają nam zagłębić się w ich twórczość. Konkurs Design by Śliwka Nałęczowska chce wspierać takich ludzi. Dlatego w tym roku daje on możliwość tworzenia i działania na większą skalę, gdzie bohaterem jest właśnie twórca. 

Czego będziesz szukał w pracach konkursowych?

Odwagi, indywidualności i ciekawej interpretacji tematu „Śliwka Nałęczowska - SZTUKA ŁĄCZENIA”.

Wykładasz na uczelni, więc zapewne często dzielisz się swoimi doświadczeniami ze studentami. Co byś podpowiedział komuś, kto chce wziąć udział w tym konkursie?

Na samym początku najlepiej przeanalizować wszystkie wymogi, zapoznać się z tematem i zaplanować działania. Staraj się nie działać chaotycznie. W miarę możliwości zaplanuj swój proces twórczy, dzięki temu unikniesz stresu. Jeżeli jest to pomocne, to twórz tablice inspiracji, zrób dokładny research. 

Zdecyduj, czy praca powstanie w formie cyfrowej, a może połączysz to z manualnymi działaniami. Nie zapominaj o swoim stylu! Często w trakcie pracy nad projektem, potrafimy ulegać opiniom znajomych, którzy zawsze mają coś do powiedzenia w sprawie naszych prac, a wtedy zaczynamy wątpić we własną kreatywność. Najlepiej spokojnie przeanalizować działania, później podjąć decyzję. 

Mateusz SudaPamiętaj, że mamy jedno życie i czasami warto stworzyć coś, z czego będziesz dumny, jako twórca i świadomy, że jest to właśnie twój styl.

Uważasz, że warto brać udział w konkursach?

Oczywiście! Z ręką na sercu mogę powiedzieć: „Gdyby nie konkursy w moim życiu, to bym nie był teraz ilustratorem”. Jako młody człowiek, jeszcze nie potrafiłem skonkretyzować swojego stylu i odnaleźć się w roli artysty. Konkursy dały mi możliwość sprawdzenia siebie pod względem kreatywności i nakierowały mnie na konkretny styl. Dzięki temu wzmocniły mnie. 

Trzeba jednak pamiętać, że nie zawsze wygrana jest najważniejsza. Dla mnie już sama próba podjęcia działań do konkursu jest równoznaczna z pewnym sukcesem, który daje możliwość odkrywania nowych doświadczeń. Dzięki takim inicjatywom możemy poznać swoje mocne i słabe strony, nauczyć się odporności na stres, i odnaleźć swój własny styl projektowania. Analizując te wszystkie aspekty, można stwierdzić, że konkursy świetnie kształtują nasz charakter. 

W swoim pierwszym podcaście mówiłeś dużo o rozwijaniu się i uczeniu. Opowiedz, jak teraz się rozwijasz jako profesjonalista?

Składa się to z kilku elementów. Jako wykładowca poznaję nowe pokolenie ludzi i często na moich zajęciach motywuję ich, by pokazywali mi swój świat. Rozmawiamy o artystach, którzy ich inspirują, ich hobby i zainteresowaniach pozauczelnianych. Dzięki temu patrzę na świat z innej perspektywy, która jest ekscytująca i świeża. 

Mateusz SudaZ kolei, kiedy widzę ich zaangażowanie i chęć do działania, to dostaję taki sam impuls od nich w moją stronę. Nie wyobrażam sobie stania w miejscu, potrzebuję aktywności. Stagnacja mnie przeraża, dlatego ciągle uczę się nowych programów. W tym momencie zagłębiam się w świat VR i chciałbym połączyć moją ilustrację z tą technologią. 

Stale wymyślam też różne projekty dla marek, z którymi chciałbym pracować. Działam pod własnym nazwiskiem i nie mogę pozwolić sobie na „lenistwo”. 

Skoro jesteśmy przy podcaście, skąd pomysł, aby zacząć nagrywać? Co chcesz w nim przekazać, wokół jakich tematów będziesz się poruszać? 

Pomysł na początku wyszedł po prostu z chęci działania. Nie myślałem o tym poważnie, do momentu, jak moi obserwatorzy wrócili do mnie z feedbackiem. Zrozumiałem wtedy, że taki format, jaki prowadzę, podoba im się najbardziej. Podcasty w moim wydaniu, łączą dwa światy: pracę twórczą i świat mody z elementami prywatnych pogawędek. Można powiedzieć, że to dziwny format, jak na grafika. 

Łatwo znaleźć audycje z konkretnymi tematami, np. związane z technicznymi sprawami, albo podcasty z kategorii lifestyle. Ja staram się to wszystko jakoś łączyć, czasami idę w stronę odbiorcy/rzemieślnika, innym razem opowiadam o swoich własnych przeżyciach, bądź tematach, które mnie drażnią. Wiem, że znajduję odbiorców na takie treści. 

Ta różnorodność wynika z tego jak prowadzę inne kanały w mediach społecznościowych. Instagram to takie miejsce, gdzie skupiam się na pokazaniu mojej profesji, projektów zawodowych, mody. Przyznaję, że zaczynając jako młody twórca, nie wiedziałem, jak ważne jest, by się skonkretyzować. 

Z perspektywy czasu myślę, że tego nie chciałem, bo dzięki temu mogłem mieć różnych odbiorców. Takich, którzy czasami chcą pooglądać moje prace, a innym razem posłuchać moich przygód życiowych i zobaczyć, co się dzieje w sprawach modowych. Teraz gromadzę ludzi, którzy lubią mnie słuchać i twierdzą, że poprawiam im humor. Wysyłają mi pytania i to mnie napędza do tworzenia tego eklektycznego contentu. Te wszystkie sytuacje staram się ulepić w jedną całość i myślę, że właśnie to pozwala mi na bycie sobą i docieranie do ludzi z różnych profesji. 

Mateusz publikuje swoje prace między innymi na Instagramie, zobaczcie też jego filmy na YouTube. Tam też znajdziecie kilka odcinków SUDA PODCAST. 

A jeśli czujecie w sobie pociąg do mody, koniecznie weźcie udział w tegorocznej edycji konkursu Design by Śliwka Nałęczowska, która powstaje we współpracy z marką Medicine. Na zgłoszenia macie czas do 25 kwietnia 2021 r.

Design by Śliwka Nałęczowska

To może Cię zainteresować