Letterpress to technika druku, która od dawna kojarzy się z elegancją i wysoką jakością materiałów. Jego zalety wykorzystała redakcja niemieckiego magazynu Novum World of Graphics Desingn, która do projektu swojej okładki zaprosiła polską agencję Foxtrot Studio.

Wyróżnienie w tym prestiżowym magazynie (każdy numer trafia do monachijskiego muzeum), jest nie lada osiągnięciem. O jego początkach opowiadają założyciele Foxtrot Studio – Izabella Jankowska i Adrian Chytry – Redakcja Novum World of Graphics Design poprosiła nas o wykonanie okładki dla ich czerwcowej edycji magazynu. Novum znane jest z tego, że do każdego wydania zaprasza nowego artystę do zaprojektowania okładki, a także dobiera bardzo interesujące w kontekście produkcji i kunsztu drukarskiego techniki i środki wyrazu.

3_t_IMG_0236_c

Wyzwaniem tego numeru było stworzenie grafiki opartej o technikę letterpresu (pol. druk typograficzny), co bardzo cieszyło projektantów. Technika ta ostatnimi czasy staje się coraz popularniejsza i podbija serca projektantów na całym świecie. W Polsce stosowana jest ona nieco rzadziej z powodu wysokich kosztów produkcji, więc takie wyzwanie tym bardziej spodobało się twórcom.

Projektanci stanęli przez zadaniem stworzenia okładki numeru pod tytułem „Self Promotion”, więc do niego musieli się odnosić. Jednak żeby osiągnąć odpowiedni efekt, najpierw należy poznać technikę: jej plusy i minusy, możliwości i ograniczenia. – Z miejsca założyliśmy, że projektując tę okładkę musimy skupić się na tym, aby w jak najlepszy sposób ukazać zalety tej techniki druku i nie utrudniając późniejszej pracy drukarzom z firmy Wolf-Manufaktur postarać się uciec od jej ograniczeń i związanych z tym potencjalnych problemów. – opowiadają projektanci – Piękno letterpresu opiera się oczywiście głównie na wtłoczeniu drukowanego wzoru w głąb papieru. Używa się do tego specjalnych miękkich papierów często wykonanych z bawełny o dużej gramaturze przekraczającej niekiedy nawet 800 gsm. Taki papier często posiada swoją naturalną fakturę składającą się z wyczuwalnej pod wpływem dotyku struktury włókien, to samo w sobie nadaję już szlachetny charakter samej produkcji. Jednocześnie to, co stanowi o największym potencjale tej techniki jest też jej ograniczeniem. Letterpres nie lubi dużych apli koloru, większość drukarzy zaleca aby nie przekraczać pokrycia kolorem większego niż 20%, gdyż zadruk takich powierzchni ma charakter nierównomiernego przetarcia, co oczywiście czasem może być efektem pożądanym i świadomie użytym w projekcie. Także druk dużych formatów stanowi problem dla tej techniki, gdyż im większa powierzchnia zadruku, tym mniejszy będzie efekt samego tłoczenia. Właśnie ten aspekt jest chyba najciekawszy w letterpesie, że jego ograniczenia wpływają bardzo silnie na decyzje projektowe zmuszając często do poszukiwań nowych rozwiązań.

Bazując na tej wiedzy pracownicy agencji stworzyli unikalny i skomplikowany wzór ornamentów okalających pozostałe elementy. Całość łączy tekst, ikonografię i linie w spójną grafikę, która dodatkowo powiązana jest  z tematyką numeru.

06_d_IMG_0292 07_d_IMG_0244 9_IMG_0229_c_2

Ostatnim etapem tworzenia okładki był oczywiście jej wydruk. Ciekawy dla osób niezaznajomionych z tą technika jest na pewno proces przygotowywania projektu do druku. – Przygotowując projekt do druku techniką letterpress należy pamiętać, aby każdy z kolorów użytych w projekcie znajdował się na oddzielnej warstwie, ponieważ dla każdego z nich będzie przygotowana oddzielna matryca drukarska. Nie stosuje się także przejść tonalnych ani dużych apli, ale ciekawym efektem jest wykorzystanie techniki tzw. blind printingu czyli tłoczenia bez nanoszenia farby lub z nanoszeniem farby białej. Łącząc elementy tłoczone farbą i bez jej użycia można uzyskać bardzo ciekawe rezultaty. Warto omówić i ustalić z drukarzem także takie kwestie jak głębokość tłoczenia, rodzaj papieru oraz jego gramaturę, gdyż są to również istotne środki wyrazu dostępne projektantowi, które szczególnie w tej technice nabierają ogromnego znaczenia.

Po skończonej pracy wypytaliśmy drukarza co było dla niego największym wyzwaniem podczas procesu produkcji i jak się słusznie domyślaliśmy odpowiedział, iż największym problemem był zadruk tak dużej powierzchni przy użyciu letterpressu. Starał się także uprościć proces druku ograniczając go jedynie do dwóch kroków, a samą tolerancje produkcji potraktował jako część rzemiosła. Dzięki czemu każdy z egzemplarzy nabrał unikalnego, niepowtarzalnego charakteru.

18_Novum_Cover_Wolf_Wanufaktur_3 17_Novum_Cover_Wolf_Wanufaktur_2 12_IMG_0370 04_f_IMG_0321_c