Dwa dni wystąpień, wymiany myśli i doświadczeń. Jedna z (nadal) nielicznych okazji, by spotkać pokrewne dusze. Czwarta edycja Element Talks za nami. Tych, którzy byli zapraszamy do dzielenia się wspomnieniami. Pozostałych – do przeczytania i obejrzenia relacji z konferencji dla projektantów.

Warszawa – Soho Factory, 22 kwietnia, godzina 09:00

Już na dwie godziny przed pierwszymi wystąpieniami można było krążyć po przestrzeni dla kreatywnych, w której pięknie zaprojektowane, użyteczne przedmioty kusiły niemal tak bardzo, jak zapach kawy unoszący się w zakątkach hali. Postindustrialna architektura to – trzeba przyznać – doskonałe miejsce, by zgromadzić młodych dizajnerów. A uczestników było naprawdę wielu  wszyscy, od samego rana – w pozytywnym nastawieniu i z uśmiechem poznawali się i wymieniali wizytówkami. Na głównej hali królowali wystawcy, wśród nich m.in. Pan Tu Nie Stał, Cortland, Allegro, Papierniczeni, IKEA, Eduweb.pl, Panowie Programiści, Oficyna Wydawnicza czy Capitalics. Wszyscy chętni do dzielenia się pasją do papieru, programowania czy projektowania.

Główną atrakcją konferencji były wystąpienia, odbywające się równolegle na dwóch salach „głównej” i „eksperckiej”. Niestety, człowiek – choćby najbardziej kreatywny – rozdwoić się nie potrafi, zatem siłą rzeczy relacja ta będzie częściowa i subiektywna.

The nuSchool w sympatyczny i bardzo przystępny sposób wyjaśnili, dlaczego wycenianie projektu w oparciu o stawkę godzinową nie jest najlepszym rozwiązaniem. W trzech prostych hasłach – „Value Pricing”, „Retainers” i „Stock options” zamknęli idee dywersyfikowania przychodów i zapewnienie sobie stałych dochodów. Otwierające wystąpienie było więc zastrzykiem praktycznej wiedzy w zakresie umiejętności, której podobno większości freelancerów brak.

W sali eksperckiej Rene Wawrzkiewicz opowiadał na konkretnych przykładach o swojej własnej pracy i doświadczeniu jako projektanta graficznego. Zaprezentował relacje z klientem szczególnym, bo reprezentującym sektor kultury. I tutaj chyba nie było zaskoczenia: tworzenie dla teatru czy muzeum wymaga innego podejścia do zagadnień projektowania oraz budowania marki takiej instytucji. Wykład skierowany był przede wszystkim do tych, którzy doświadczenia w pracy z tego rodzaju klientem jeszcze nie mają. Wawrzkiewicz zwrócił tutaj uwagę na kompetencje społeczne, czyli budowanie zaufania i posiadanie odpowiedniego wsparcia, które jedni nazywają „znajomościami” a inni „networkingiem”.

Wracamy na salę główną, gdzie Anna Pawlik-Kuliga w charakterystycznym dla IKEI, nastawionym na budowanie społeczności tonie mówiła o zmianach i swoich marzeniach związanych z powrotem do Polski. A dalej, o stereotypach i uprzedzeniach oraz naszych wrodzonych – z racji miejsca urodzenia i historii – skłonnościach do chomikowania przedmiotów począwszy od drobiazgów, aż po meblościanki. I oczywiście o tym, jak IKEA będzie zmieniać nasze (czyt. polskie) podejście do skromnych 50 metrów kwadratowych, w których przyszło żyć większej części społeczeństwa.  Zaprezentowała też wideo z super-inteligentnym blatem kuchennym, który już w 2025 roku sprawi, że gotowanie czegokolwiek od wody na herbatę po gnocci z pomidorami i bazylią stanie się banalnie proste a przepisy będą pojawiały się na powierzchni stołu kuchennego.

Z racji Dnia Ziemi, który przypadał na pierwszy dzień konferencji pokazała również serię rozwiązań ekologicznych – już wkrótce w Ikei do kupienia będą meble kuchenne wykonane w 100%(!) z materiałów pochodzących z recyklingu i solarne panele.

erik-kessels et-dzien-1-1 et-dzien-1-5 et-dzien-1-9

W sali konsultacji Anna Pawlik-Kuliga została zapytana o miejsce start-upów w strukturach Ikei. Dobra wiadomość dla wszystkich zainteresowanych – szwedzki gigant intensywnie myśli nad współpracą nie tylko z firmami w Polsce, ale również projektantami, bo któż inny lepiej zna potrzeby i pragnienia rodzimych amatorów wnętrz.

Bardzo pozytywnie na tle tych inspirujących, ale jakże poważnych wystąpień wypadł Grzegorz Róg z Eduweb.pl, który uraczył uczestników szybkim warsztatem ze Sketch’a. W bezpośredni i rozbrajający sposób starał się zarazić widownię swoim entuzjazmem do owej aplikacji, rozśmieszając zgromadzonych i samego siebie. Stworzył tym samym niepowtarzalną atmosferę współpracy i współuczestnictwa w tym konkretnym spotkaniu, a to wszystko dzięki powtórzonym kilkakrotnie słowom „rozumiecie, jakie to genialne?!” Rozumiemy!

Na scenie głównej niemałym zaskoczeniem okazał się Erik Kessels, który wykazuje dosyć niestandardowe podejście do „błędów” popełnianych przez ludzi w procesie projektowania przestrzeni czy życiu ogólnie. Prezentacja oparta na zestawieniu absurdalnych zdjęć rozśmieszyła widownię a jego skądinąd „czułe” podejście do amatorskiej fotografii i wydawania jej w postaci publikowanych albumów z pewnością zainspirowała do znalezienia kilku „perełek” w sieci. Oczywiście można się spierać, czy pokazywana na koniec pokaźna kolekcja zdjęć męskich narządów płciowych z różnymi przedmiotami (również znaleziona w internecie) musiała faktycznie trwać tak długo, niemniej Kessels bezspornie udowodnił tezę, że zdarzają nam się błędy, które zmieniają świat.

Zaraz po nim na scenie pojawił się Adrian Shoughnessy, który wprowadził ton poważny i zdystansowany. Udowadniał na swoim przykładzie, że książka i wydawcy mają jeszcze szansę na godziwe funkcjonowanie, pod warunkiem, że nie będą podążać utartymi szlakami wydawniczymi, a z klientem komunikować się będą bezpośrednio – rezygnując z treści o charakterze stricte marketingowym.

Praktyczne podejście do edukacji, pracy (jej poszukiwania, wyceniania) i samorozwoju zdominowało wystąpienia pierwszego dnia aż do wieczora, kiedy Mike Monteiro uraczył uczestników wykładem skupionym wokół polityki (i) dyskryminacji wspieranej przez projektantów. Oderwał nas wszystkich od pragmatycznego kontekstu wszystkich poprzednich wystąpień i przypomniał, że projektanci mają swoją – jakże ważną i odpowiedzialną – rolę w walce ze współczesnym faszyzmem. Włączył wszystkich zgromadzonych w dyskurs polityczny, nawołując do walki z intencjonalnie zaprojektowanym produktem i kłamstwem, które mają utrzymać dyskryminujący status quo. Na ile słuchacze poczuli się współczesnymi wojownikami o sprawiedliwość na świecie – trudno powiedzieć. Z pewnością jednak Monteiro dokonał jednej  rzeczy – pokazał wszystkim, gdzie jest wróg i jak działa. Dowodził, że od młodych ludzi, konstruujących obrazy, przestrzenie, reklamę i content zależy, kto będzie miał dostęp do informacji, jaka to będzie informacja a tym samym kto będzie uprzywilejowany, a kto znajdzie się poza marginesem.

et-dzien-1-12 gzregorz-rog-sala-ekspercka-3 ikea

pan-tu-nie-stal-1 rene-wawrzkiewicz-2

Byli wśród uczestników tacy, którzy wystąpienie Monteiry odebrali jako powiem świeżości, propozycję odmienną od całodniowych dyskusji na temat oprogramowania, prezentowania prac i wdrażania projektów. Ale byli również słuchacze, którzy widzieli jego wykład jako oderwany od przewodniej myśli konferencji wywód, zdecydowanie bardziej wpisujący się w ton konferencji TED, niż Element Talks. Najważniejsze w tym wszystkim jest jednak to, że Monteiro nikogo nie pozostawił obojętnym.

Pierwszy dzień konferencji wieńczyło after party, z którego relacji nie będzie. Umówmy się, że „co stało się w Vegas, zostaje w Vegas” ;)

Warszawa – Soho Factory, 23 kwietnia, godzina 09:00

Drugi dzień rozpoczął się równie wcześnie, co pierwszy. Na scenie eksperckiej konferencję otworzył Bartosz Jurkowski ze swoim wystąpieniem o UX i obrabianiu banków (opcjonalnie kasyna). Postanowił przekazać swoją wiedzę w oparciu o film „Ocean’s Eleven”, w którym – jak twierdzi – zawarto wszystkie etapy i składniki realizacji projektu.

Kolejnym prelegentem był Marek Madej, który opowiadał o pracy concept artysty. Wystąpienie Marka było rekordowo krótkie jeśli chodzi o tegoroczne Element Talks i nie był to fakt pozytywny. Jeszcze przed jego wystąpieniem na sali dało się słyszeć głosy zdziwienia, skąd taka decyzja. W niespełna pół godziny Madej zaprezentował prace koncepcyjne do gry „Wiedźmin 3: Dziki gon”. Ci, którzy poczuli niedosyt, towarzyszyli mu w sali konsultacji, gdzie Marek cierpliwie odpowiadał na kolejne pytania. Część z nich dotyczyła oczywiście samej gry, ale zdecydowana większość uczestników konferencji zainteresowana była pracą przy tworzeniu grafik koncepcyjnych i tworzeniem dla samego CD Projekt Red.

Spytacie, czy będzie gra Wiedźmin 4? Na to pytanie Marek Madej nie chciał nam odpowiedzieć…

W tym miejscu chciałam pozdrowić wszystkich, którzy wnikliwie przepytywali Marka w sali konsultacji. W fotorelacji znajdziecie pamiątkową fotkę, którą miałam zaszczyt wykonać.

element-talks-dzien-2 element-talks-dzien-2_2 konkurs-nagrody-1 konkurs-nagrody-3 speed-talks-3 speed-talks1

Let’s Talk!

Tegorocznej edycji Element Talks przyświecała naczelna idea dialogu, nawiązywania kontaktów, czy – jak to się współcześnie modnie określa – networkingu. Służyły temu specjalnie zaaranżowane szybkie spotkania przy stolikach (Round Tables i Speed Talks) oraz wydzielona strefa na konsultacje z prelegentami. Tutaj zdecydowana większość rozmów dotyczyła pracy (jej poszukiwania, specyfiki współpracy z klientami, miejsca dla młodych projektantów w branży kreatywnej).

Wśród uczestników znaleźli się też odważni, którzy przywieźli ze sobą – czasem z bardzo daleka – portfolio własnych prac, w nadziei na feedback ze strony profesjonalistów. Czy komuś z Was powiodło się na konferencji?

Wielki plus dla organizatorów za sprowadzenie tylu zagranicznych prelegentów. Nie od dziś wiadomo, że młodzi polscy projektanci chcą uczyć się od najlepszych z całego świata. Tegoroczne Element Talks obfitowały w świeże podejścia i miały charakter „problemowy”, prelegenci zamiast prezentować swoje portfolio dali słuchaczom wiedzę i podzielili się doświadczeniem.

Byliście na tegorocznych Element Talks? Piszcie do nas, jakie są Wasze wrażenia, jesteśmy ciekawi, co podobało Wam się najbardziej, a czego brakowało.

Monika Suchodolska
autor artykułu

Od 2008 roku pracuje jako grafik komputerowy w Lublinie (freelancing), współpracuje z instytucjami kultury, fundacjami, firmami, wydawnictwami etc., pracuje na UMCS jako nauczyciel akademicki (uczy projektowania stron www i grafiki komputerowej). Ponadto w 2014 roku wydała książkę, którą wspólnie ze znajomą napisała i zilustrowała. Od ponad roku świruję na punkcie ilustracji dla dzieci.

Wszystkie prawa zastrzeżone

Wszystkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa do artykułu są własnością jego autora. Kopiowanie, modyfikowanie, cytowanie artykułu bez jego zgodny jest zabronione.