Okładka artykułu Czy logo nie jest plagiatem? — Jak sprawdzić unikalność zaprojektowanego znaku?
Poradniki Teoria

Czy logo nie jest plagiatem?

Jak sprawdzić unikalność zaprojektowanego znaku?

Zdjęcie autora Aleksandra Tulibacka
0

Plagiat, to słowo, które potrafi spędzić sen z powiek niejednemu projektantowi. Każdy z nas i z pewnością także każdy z naszych klientów nie chciałby zostać oskarżony o kradzież pomysłu na znak. I chociaż pomimo czystych intencji pewności mieć nie można, istnieje kilka sposobów na to, aby ustrzec się wpadki.

W dzisiejszym artykule postanowiłam zebrać kilka porad, technik oraz stron, które pomogą Wam sprawdzić, czy stworzone przez Was logo nie jest plagiatem. Niestety – nawet najbardziej skrupulatne wyszukiwanie nie sprawi, że będziemy mieć pewność unikalności naszego rozwiązania, warto byś tego świadomym chociażby podczas podpisywania umowy z klientem. Co więc możemy zrobić?

Research i badanie rynku

Pierwszą rzeczą, o której należałoby pamiętać jest dogłębny research, czyli badanie rynku, analiza konkurencji i szeroko pojęte poszukiwanie inspiracji. Wszystkie te działania, oprócz pobudzenia nas do pracy i dania nam kopa do działania, mają także za zadanie uchronić nas przed nieświadomym plagiatem, czy chociażby stworzeniem całego projektu stylistycznie zbliżonego do tego, co w swojej identyfikacji ma konkurencja.

Jest to szczególnie ważne w przypadku specjalistycznych branż. Bazując wyłącznie na prostych, podstawowych skojarzeniach bardzo ławo przygotować projekt, który wyglądać będzie podobnie. Podczas tego etapu poszukiwań przeszukuję Behance, wpisuję różne zapytania w Google Grafika, czasem posługuję się także Pinterestem.

Jeśli chcecie uchronić się przed nieświadomym plagiatem wewnątrz określonej tematyki, warto pokusić się o nieco bardziej wyszukane skojarzenia i nie ograniczać się jedynie do oklepanych form – ekologia nie musi być liściem, kosmetyka twarzą kobiety, a firma zajmująca się rozmowami kwalifikacyjnymi – symbolem podawania sobie rąk.

Swego czasu moim zdaniem było zaprojektowanie logo dla fundacji, która zajmuje się wsparciem osób chorych na choroby nowotworowe. Podczas tworzenia zdecydowałam się na złożenie serca z dwóch wstążek symbolizujących walkę z rakiem. Pomysł wydawał mi się ciekawy i wystarczająco unikalny, jak się jednak okazało – nie miałam racji. Ostatecznie musieliśmy zrezygnować z tego projektu, chociaż wizualnie był on najlepszy. Bardziej pogłębiony research uchronił by mnie przed stratą czasu i sprawił, że nietrafiona propozycja nigdy nie trafiła by do klienta – od tego czasu wyszukiwanie znaków podobnych firm jest nieodłącznym elementem mojej pracy.

Tego typu rozeznanie jest w stanie uchronić nas przed najbardziej niepożądanym plagiatem – tym w tematyce i branży zbliżonej do naszego klienta. Dodatkowo warto przygotować się także na inną ewentualność – plagiat poza branżą, który wyszukać jest już o wiele trudniej.

Do tego tematu podejść możemy dopiero w momencie, kiedy mamy już przygotowany projekt. Co możemy zrobić?

Google Grafika

Pierwszą rzeczą, którą warto zrobić jest wyszukiwanie w narzędziu znanym prawdopodobnie każdemu z Was – wyszukiwarce Google. Od kilku lat Google Grafika umożliwia przeszukiwanie sieci nie tylko po frazach, ale także z wykorzystaniem obrazów i to właśnie ta opcja nas interesuje. Poszukując podobnego logo warto maksymalnie uprościć wgrywany obraz albo przygotować kilka jego wersji.

Na pewno warto pozbyć się typografii i ograniczyć się jedynie do symbolu (istnienie firmy z tym samym znakiem i tą samą nazwą jest bardzo mało prawdopodobne i podobieństwo trudno zwalić tu na przypadek), dodatkowo warto przygotować także wersję zwykłą i kolorową. Dzięki temu szansa na znalezienie podobnych wizualnie rozwiązań jest jak największa.

Do poszukiwania podobieństw w grafikach zebranych przez Google można wykorzystać także słowa – sprawdzi się to szczególnie w przypadku, gdy nasz znak łatwo opisać – składa się z litery, zwierzęcia czy przedmiotu. Poszukiwać możemy też oczywiście po branży, jednak temu bliżej jest już do poprzedniego etapu - researchu.  

Bazy urzędów patentowych

Bardzo bogatą i fajnie działającą wyszukiwarką znaków są także bazy urzędów patentowych. Wyszukiwanie w nich logo przed wysłaniem ma tą dodatkową zaletę, że posługiwanie się przez klienta logo znajdującym się w tej bazie może prowadzić do znacznie bardziej dotkliwych konsekwencji prawnych niż ma to miejsce w przypadku pozostałych – obowiązuje nas wtedy dodatkowo prawo patentowe, a nie jedynie prawo autorskie, które dla prostych znaków może nawet nie być wiążące. Z jakich baz warto korzystać?

  • EUIPO eSearch Plus – wyszukiwanie obrazem – pozwala nam w prosty sposób przeszukać bogatą bazę zarejestrowanych znaków towarowych. Informację o tym jak najlepiej przygotować plik do wgrania znajdziecie tutaj. EUIPO poszukuje znaków w europejskiej bazie zarejestrowanych marek.
  • WIPO – analogicznie wyszukiwanie możemy wykonać także korzystając ze światowej bazy. Wyszukiwarka jest nieco bardziej skomplikowana, pozwala nam jednak na bardzo dokładne poszukiwanie. Obraz możemy dodać dopiero w drugim etapie – jako filtr. W przypadku naszego logo musielibyśmy najpierw w pole „text” wpisać R, a później załadować plik i wybrać odpowiednie ustawienia.

Niezależne bazy i narzędzia

Istnieją także inne rozwiązania, które z powodzeniem możecie wykorzystać podczas sprawdzania unikalności swoich projektów graficznych. Warto skorzystać chociażby z:

  • TMView – wyszukiwarce znaków towarowych przeszukującej wymienione w punkcie wyżej bazy.
  • Logo Rank – bardzo fajne narzędzie, które testuje nasz znak nie tyle pod kontem istniejących już marek, ale na podstawie ikon i innych stockowych grafik. Dodatkowo poddawany jest także testowi czytelności czy kontrastu.

Wiedza i doświadczenie

Podobną - ochronną funkcję jeśli chodzi o niezamierzony plagiat pełnić może nasze doświadczenie i wiedza, którą już posiadamy. Dzięki czytaniu artykułów, śledzeniu trendów czy oglądaniu książek ze znakami graficznymi możemy wyrobić sobie „oko” i zapamiętać niektóre symbole, aby później - w miarę potrzeby - po prostu to zweryfikować i uniknąć nieporozumień.

Czy to zawsze taki problem?

Nieumyślny plagiat, to coś, co prawdopodobnie prędzej lub później zdarzy się każdemu z nas i czasem nie możemy zrobić niczego, aby takich wpadek uniknąć (bo inny znak nie został jeszcze opublikowany, albo zwyczajnie nie byliśmy w stanie go znaleźć). Oczywiście jeśli nasze działania były niezamierzone, nasz klient działa w innej branży albo nie jest bezpośrednią jego konkurencją, a znak nie był wcześniej zarejestrowany, prawdopodobnie z całego zamieszania uda nam się wyjść obronną ręką. Sytuacja ta zdarza się często – nawet dużym markom takim jak AirBnb czy Beats.

Nie oznacza to oczywiście, że temat możemy traktować po macoszemu, warto jednak być świadomym, że nawet najszczersze chęci mogą czasem nie wystarczyć i może okazać się, że całkiem nieświadomie popełniliśmy plagiat. To istotne szczególnie w kontekście podpisywania z klientami umów, które nakładają na nas obowiązek takiej weryfikacji i przenoszą całą odpowiedzialność za ewentualne kłopoty prawne.

A jakie kroki Wy podejmujecie, aby zapewnić swojemu logo unikalność? Z jakich narzędzi korzystacie?

To może Cię zainteresować