Wyobraźmy sobie moment wyboru sklepu w którym chcemy kupić jakiś artykuł spożywczy. Podobnych marketów w okolicy jest kilka. Oferują dokładnie takie same produkty w takiej samej cenie. Wyłączna różnica między tymi wszystkimi punktami jest taka, że tylko w jednym miejscu Pani za ladą lubi swoją pracę i pokazuje to klientom.

Jest miła, uśmiechnięta, porozmawia z ludźmi, zapyta co u nich. Czy to wymaga dużego wysiłku? Nie. To jest szczegół. To mała rzecz, która spośród kilkunastu innych sklepów wyróżnia ten jeden. Ten w którym jest „ta miła Pani”.

Fotolia_108343785

© Jacob Lund, Fotolia

Dalej. Kilka sklepów sprzedaje taki sam sprzęt elektroniczny. Handlują telefonami. W identycznej cenie. Który sklep wybierzemy? Ten, w którym towar w pięknej, firmowej torebce, sprzedaje doświadczony, znający się na smartfonach sprzedawca, czy ten, gdzie za ladą jest jakiś pierwszy lepszy człowiek, sprzedający elektronikę w zwykłej foliówce? Opakowanie to przecież tylko drobiazg w porównaniu z samym sercem sklepu – telefonami.
A który sklep lepiej zapamiętamy?

Mali i duzi

Takie podejście nie koniecznie musi wyróżniać tylko małe sklepy osiedlowe. To samo działanie może dotyczyć nawet gigantów. Dajmy na to takich jak Apple.

Wszyscy wiemy o popularności urządzeń od tej firmy. Wszyscy ją znamy i znamy też ceny sprzętu od nich. I dla tego artykułu nie ma znaczenia czy te urządzenia są dobre, czy nie. Są popularne.

Przenieśmy się więc na chwilę do czasu budowania pierwszego sklepu Apple’a. 2 kilometry od siedziby firmy w Cupertino, w specjalnie wynajętym magazynie powstawał projekt sklepu. Mówiąc projekt nie mam na myśli szkiców, ale prawdziwy sklep. Cały sklep powstawał tylko na próbę. W momencie gdy inne firmy budowały swoje lokale, żeby po prostu sprzedawać, Steve Jobs robił to dla testów.

Kiedy już cały koncept był gotowy i zostało tylko kilkanaście godzin do jego przedstawienia, padła decyzja o zmianie całej konstrukcji. Pół roku pracy zostało wyrzucone do kosza w noc poprzedzającą prezentację tylko dlatego, że Steave i jego współpracownik uznali projekt za niewystarczająco dobry. Czy było warto?

W 2004 roku Apple zanotował średnią ilość odwiedzin na poziomie 5400 osób tygodniowo a przychód w danym roku wynosił 1,2 mln dolarów.

Warto być drobiazgowym.

© Photographee.eu, Fotolia

© Photographee.eu, Fotolia

Oczywiście wiadomym jest, że małe, prywatne firmy nie zbudują sklepu na próbę bo koszty zjadły by ich i przetrawiły dwa razy. Zerknijmy więc na to jak Apple sprzedaje swoją pracę. Nie sprzedają iPhone’a w zwykłym, szarym pudełku jak to robią niektóre, inne marki. Mimo, że to telefon jest najważniejszy, bo sprzedają właśnie telefon, to jego opakowanie  jest równie eleganckie i przykuwające uwagę co cena urządzenia. A wydawać by się mogło, że to jest tylko szczegół, bo najważniejszy jest przecież „Jatelefon”.

Oni są drobiazgowi.

Kuchnia nie tylko w gastronomii

Wydawać by się mogło, że elementy takie jak torebka czy pudełko to jedynie malutki okruszek tego co jest najważniejsze, czyli samego produktu, pomysłu, wiedzy, umiejętności. I tak właśnie jest. To są okruchy. Ale to właśnie takie okruchy są najbardziej widoczne na stole po zrobieniu posiłku, nieprawdaż? Warto zadbać o to, żeby nasz ekspercki stół pozostał czysty.

I możemy pójść trochę dalej. A właściwie, niżej, jeszcze niżej. Do samych podstaw. Na pewno nie raz mogliście przeczytać w różnych artykułach „starajcie się odpisywać szybko na maile”. Warto to lekko poprawić. Cokolwiek by się nie działo, gdziekolwiek byście nie byli, jakkolwiek wiele pracy byście nie mieli, odpisujcie szybko na maile. Tutaj nie ma miejsca na staranie się. To musi być priorytetem. Nieważne czy wiadomość napisał potencjalny klient czy zwykła osoba, prosząc o pomoc z problemem dotyczącym waszej branży. Taka szybka reakcja pozostawia naprawdę wspaniałe wrażenie o was i działa tylko i wyłącznie na waszą korzyść.

Ja tego doświadczyłem. Stałem na miejscu osoby próbującej nawiązać kontakt. Wysłałem maile do 3 różnych, świetnych pod względem umiejętności, studiów projektowych. Odpisało tylko jedno. Po 15 dniach.

Stań się ładnym kamieniem, zanim będziesz próbował być diamentem

© fotofabrika, Fotolia

© fotofabrika, Fotolia

Jest nas wielu. Wiele osób projektuje. Wiele osób gotuje, sprzedaje urządzenia, naprawia samochody. Jak się wyróżnić?

Pomysłów i metod może być oczywiście tyle ile ludzi jest na świecie, ale niestety, przynajmniej na razie, perfekcyjność jest jednym z takich sposobów.

Piszę „niestety”, bo według mnie to powinien być standard. Nawet jeżeli brakuje nam umiejętności. To co robimy powinno być robione przynajmniej dokładnie. Warto być drobiazgowym, warto dbać o szczegóły i swój fach wykonywać dobrze. Czas włożony w poprawienie jednego małego elementu, albo dodanie czegoś od siebie zwróci się. Sprzedajesz zwykłe długopisy? Zainwestuj w piękne opakowanie. Podaj długopis w firmowym pudełeczku, a nie w reklamówce jak każdy. Klient to zauważy i przyjdzie ponownie. Zapamięta to, że właśnie „w tamtym miejscu jest taki specjalista, który zawsze, wszystko robi perfekcyjnie” albo, że „w tamtym miejscu jest taki miły właściciel”. To będą atuty, które Ci wyróżnią, a nie „tam polecam, bo jest tanio”.

I taka ostatnia sprawa na koniec. Uśmiechajcie się, bądźcie przyjaźnie nastawieni do każdej nowo poznanej osoby, pomagajcie, doradzajcie, dbajcie o to, żeby klient chciał zadzwonić jeszcze raz, aby czuł, że akurat u was ktoś poprowadzi go za rękę, zadba o wszystko, zaopiekuje się nim. To są podstawy, o które powinniśmy dbać jeszcze  przed szukaniem jak największej ilości zleceń. Właśnie w taki sposób możemy pokazać ludziom, że jesteśmy ekspertami.
Róbcie to a naprawdę każdy konsument, z wielką przyjemnością, zostawi u was pieniądze. I to nie raz.

A wam jakie nieprofesjonalne traktowanie ze strony jakiegoś przedsiębiorstwa utkwiło w pamięci najbardziej? Postarajcie sobie coś przypomnieć i napiszcie o tym w komentarzu. Będziemy wiedzieli o czym jeszcze warto pamiętać prowadząc własne interesy.

Kacper Raubo
autor artykułu

Młody projektant, zafascynowany brandingiem, web designem oraz dziedziną user experience. Przez design zasmakował się w kawie oraz porzucił system noc – sen, dzień – praca. Uwielbia sport, muzykę, zdrową kuchnie i uśmiech na twarzach innych ludzi.

Ilustracja w nagłówku artykułu: © guruXOX — Fotolia.com
Wszystkie prawa zastrzeżone

Wszystkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa do artykułu są własnością jego autora. Kopiowanie, modyfikowanie, cytowanie artykułu bez jego zgodny jest zabronione.