Content is king! W ostatnim czasie słyszymy to sformułowanie z każdej strony i wszyscy dobrze wiemy, że trwa właśnie era contentu. Jednak pytanie, czy treść poradzi sobie sama bez pięknej otoczki, którą daje jej obraz? Raczej nie. Bo fajna treść to jedno, ale skuteczny tekst potrzebuje też atrakcyjnego miejsca, w którym zostanie usadowiony. Jeśli myślimy o contencie w kontekście strony www, czy landing page’a – w tym przypadku zdecydowanie w grę wchodzi już obraz.

Słowo vs. obraz

Dobrze wiemy z doświadczenia, że śmieszny mem ma szansę na tysiące udostępnień w social media, a piękne zdjęcie z wakacji z pewnością zostanie zauważone przez naszych znajomych z Facebooka. Nie bez przyczyny też w mediach społecznościowych aktualnie rosną w siłę kanały takie jak Instagram, Pinterest, czy Vine, które oparte są na obrazie. To, że wizualny content jest skuteczny nie jest rzecz jasna wymysłem naszych czasów, ale jest to po prostu związane z tym jak działa ludzka percepcja.

Dlaczego wizualny content tak na nas działa? Poniżej kilka ciekawych danych:

  • 90% informacji transmitowanych do mózgu jest wizualna (Źródło: The Power of Visual Communication).
  • mózg przetwarza informacje wizualne 60,000 razy szybciej niż tekstowe (Źródło: The Power of Visual Communication).
  • ludzie zapamiętują 80% tego co widzą i robią, 20% tego co czytają i tylko 10% tego co usłyszą (Źródło: P.M. Lester, Syntactic Theory of Visual Communication).
  • dla 46% ludzi to jak wygląda strona danej firmy wpływa na wzrost ich zaufania do niej (Źródło: The Power of Visual Communication).

Nie oznacza to jednak, że treść powinniśmy traktować po macoszemu, szczególnie w materiałach typowo reklamowych, których ostatecznym celem jest sprzedaż. Tekst razem z pięknym obrazem powinien stworzyć spójną i skuteczną całość. Jeśli trafiam na atrakcyjną stronę www, najpierw myślę: WOW, ale fajne!. Potem jednak z dużym prawdopodobieństwem zadam pytanie: Co to jest? i będę chciała dostać na nie odpowiedź. A do tego niezbędna jest treść.

Kroki do stworzenia dobrego contentu

Oczy → umysł → serce

To droga, którą powinien pokonać content, gdy natrafi na odbiorcę po to, żeby został dobrze zapamiętany. Jak wykorzystać ten schemat, przygotowując content na stronę internetową?

Krok pierwszy – zacznij od oczu

Zanim odbiorca, który trafi na stronę przeczyta to, co napisałeś, przeskanuje ją pod względem graficznym. Dlatego też powinno Ci zależeć na tym, by poruszyć zmysły odwiedzającego i wywołać w nim pragnienie posiadania produktu/usługi, którą oferujesz. Takie doświadczenie z pewnością znają kobiety. Gdy zobaczymy zdjęcie pięknych butów – chcemy je mieć. W pierwszym momencie nawet cena nie ma znaczenia. Gdyby nasze oczy napotkały tylko komunikat Buty, tanio! – nie miało by to oczywiście aż takiej siły jak w pierwszym przypadku. Krok pierwszy zatem skupia się przede wszystkim na warstwie wizualnej. Jeśli dotyczy tekstu to nie sensu danej treści, ale sposobu jej zaprezentowania.

Jak to zrobić?

Stwórz wizualną hierarchię

Strona musi być uporządkowana tak, aby odbiorcy łatwiej było skanować i podążać wzrokiem za najważniejszymi informacjami. W przypadku landing page’a można zastosować poniższy schemat: nagłówek (1), najważniejsze wartości (2), call to action (3), grafika/video (4), rekomendacje (5), dodatkowe informacje (6).

Używaj pięknych zdjęć

Co powiesz na uśmiechniętych od ucha do ucha ludzi w garsonkach? Mam nadzieję, że Twoja odpowiedź brzmi: Idźcie precz!. Przy wyborze zdjęć postaw na naturalność i autentyczność. Jeśli strona ma sprzedawać jakiś produkt, niech zdjęcie ukazuje go w kontekście, np. jeśli to aplikacja, użyj zdjęcia ludzi, którzy właśnie korzystają ze smartfona. Piękne zdjęcia dzisiaj to podstawa i trzeba raz na zawsze zrezygnować z Rodzinki Stockowskich. Wiem, że nie każdego klienta da się do tego przekonać, ale być może da się go choć trochę zainspirować.

Gdzie szukać inspiracji?

Znajdź odpowiednią paletę barw

Kolory pełnią ważna funkcję w naszym życiu. Barwy wywołują określone emocje, nie tylko na poszczególnych osobach, ale też w zależności od kultury, czy grupy społecznej. Marki również wykorzystują siłę kolorów w tworzeniu własnego brandingu, co fajnie pokazuje infografika poniżej. Świadomość tego, jakie psychologiczne konotacje mają poszczególne kolory, z pewnością ułatwi projektowanie i pomoże odpowiedzieć na pytanie: Jakie emocje chcę wywołać w odbiorcy?. Jest to szczególnie ważne jeśli strona ma się opierać głównie na kolorze.

Narzędzia do doboru kolorów:

Używaj pięknych fontów

Comic Sans i Times New Roman oczywiście nie będzie najlepszym wyborem. Ubuntu, Cabin, Lobster, Helvetica – to już zdecydowanie lepszy kierunek. Jak się okazuje, wybór odpowiedniego kroju pisma również ma psychologiczne znaczenie i może w różny sposób oddziaływać na ludzka percepcję.

Inspiracje:

Narzędzia:

Stosuj wypunktowania, listy, wyróżnienia

Dzisiejszy Internauta skanuje tekst w poszukiwaniu informacji, których potrzebuje. Dlatego długie i rozbudowane teksty na stronie nie są najlepszym pomysłem. Najlepiej zaś jeśli ułatwimy odwiedzającemu jego skanowanie, stosując wypunktowania, tekst w formie listy, czy też różnego typu wyróżnienia (pogrubienia tekstu, ikony).

Materiały:

Krok drugi – przemów do umysłu

Krok drugi w większej mierze dotyczy tekstu.

Wyróżniający nagłówek

Nagłówek jest pierwszym elementem, na który trafia odbiorca. Jest też elementem, który spędza sen z powiek niejednemu copywriterowi. Zasad tworzenia nagłówków jest wiele, te najczęściej spotykane mówią o tym, że idealny nagłówek powinien składać się z max. 4-6 wyrazów i dobrze, gdy jest zbudowany z liczby, przymiotnika, słowa kluczowego, uzasadnienia i obietnicy. Pewnie dobrze znacie teksty typu: 10 prostych rzeczy, które wdrożysz już dziś i będziesz szczęśliwy. Ten schemat sprawdza się szczególnie na blogach, czy w social media. W przypadku strony internetowej najważniejsze jest to by nagłówek był chwytliwy i zwięzły, a czasem nawet dosadny.

Podstawowe rodzaje nagłówków:

  • Nagłówek zainteresowanie samym sobą – nawiązują do korzyści, które można uzyskać przy zakupie produktu, np. Startuj z kursem językowym i zyskaj 500 zł (Empik).
  • Nagłówek informacja – przekazuje konkretną wiadomość, np. Smartfon już od 1 zł(Play).
  • Nagłówek ciekawość – typ nagłówka, który intryguje, np. Nic co dobre nie trwa wiecznie. Złap okazję zanim przejdzie Ci koło nosa (Ford).
  • Nagłówek wskazujący na nowość – wskazuje na nowe rozwiązania, np. Nowe mieszkania od dewelopera. Już od 5700 zł (Home Broker).
  • Nagłówek emocjonalny – odwołuje się do emocji, uczuć, doświadczeń odbiorcy, np. Przebój świąt. Kredyt sam w domu (mBank).
  • Nagłówek typu rozkaz – skupia się na działaniu, które powinien podjąć odwiedzający, np. Odbierz gotówkę w jeden dzień! (Getin Bank).
  • Nagłówek typu przechwałki – skupia się na pozycjonowaniu produktu na wyższym miejscu w stosunku do konkurencji, np. Najprostszy sposób na grupowe zamówienie jedzenia do biura (OrganizuJe).
06Postaw na dobrą treść

Jeśli mam na myśli dobry content, chodzi mi o takie treści, które będą do czegoś potrzebne odbiorcy, a tym samym będą dla niego atrakcyjne. W przypadku stron internetowych, które nie są blogami lub portalami, a mają za zadanie sprzedawać, czy pozyskiwać klientów, trzeba przede wszystkim postawić na informacje. Tekst musi być łatwy do przeczytania, przyswojenia, zapamiętania. Do przekazania najważniejszych informacji można zastosować metodę odwróconej piramidy, która polega na tym, że to co najbardziej istotne umieszczamy na samej górze.

Krok trzeci – celuj w serce

To chyba najtrudniejszy z punktów do zrealizowania. Chodzi tu głównie o to, aby jak to tylko możliwe połączyć obraz i treść, po to by stworzyć z tego historię, która będzie się odwoływać do emocji i doświadczeń odbiorcy. Nie jest to łatwe, ale zdecydowanie możliwe. To wypadkowa wcześniejszych punktów, dobrego targetowania i autentyczności.

Przykłady stron, które moim zdaniem w dużym stopniu spełnia te warunki:

08 07

Na koniec

Dawno, dawno temu, ktoś mądry, a dokładniej Milton Hershey powiedział takie zdanie: Daj im jakość, to najlepszy rodzaj reklamy. Nie mam wątpliwości, że te słowa już na zawsze pozostaną aktualne. Dlatego też, prawdą jest, że droga, którą pokonuje content, żeby był zapamiętany prowadzi od oczu, przez umysł, aż do serca. Jednak żeby to wszystko zaskoczyło niezbędna jest jakość.