Jak zapewne niektórym z Was udało się zaobserwować, ostatnimi tygodniami testowałam monitor w rozdzielczości 4k, który do recenzji podesłał nam Philips. Moje doświadczenia z korzystania z niego nie były do końca obiektywne, bo sama praca na tym sprzęcie mieszała się z wadami i zaletami ekranów obsługujących rozdzielczość Ultra HD. Staram się trzymać z daleka od braku rzetelności opinii, a temat jest bardzo ciekawy, dlatego postanowiłam samo rozważanie, czy jesteśmy już gotowi na tą wielkość monitora, pozostawić sobie na dzisiaj.

Trudno jednoznacznie stwierdzić, czy czas monitorów UltraHD już nadszedł. Fizycznie są one bardzo duże, co może budzić strach i powodować uprzedzenia, z drugiej strony – duży obszar roboczy wydaje się być świetnym rozwiązaniem dla wszystkich osób, które z obrazem pracują, a więc grafików, ilustratorów, typografów czy fotografów. Aby decyzja o zakupie takiego ekranu była w pełni uzasadniona, należałoby przetestować go przez około miesiąc – jak ja. Po takim czasie wychodzi większość wady i zalet, wiemy czego się spodziewać i jak radzić sobie z problemami. Z perspektywy czasu, jaki spędziłam z propozycją Philipsa, mogę śmiało stwierdzić, że byłabym w stanie przyzwyczaić się do monitora z taką rozdzielczością, ale z drugiej strony – chętnie też wróciłam do standardowej wersji Full HD.

Pierwszym krokiem, który należy poczynić po podłączeniu takiego monitora jest zmiana jego skalowania. Pozostawienie standardowej 100% wielkości sprawi, że korzystanie z komputera stanie się praktycznie niemożliwe, a na pewno bardzo trudne. Możecie doświadczyć nawet problemów z trafieniem w konkretne elementy aplikacji (szczególnie jeśli w grę wchodzi Photoshop czy inny z programów ze stajni Adobe).

rozdzielczosc-4k-na-windows-10

Rozdzielczość 4k na Windows 10 przy skalowaniu 100%

Rozdzielczość 4k na Windows 10 przy skalowaniu 150%

Rozdzielczość 4k na Windows 10 przy skalowaniu 150%

Dla testowanego przeze mnie monitora zalecanym skalowaniem było 150% i jak się okazało – dla mnie ta wielkość okazała się odpowiednia. Wszystkie elementy interfejsu były czytelne, ale nie były też przesadnie powiększone. Ogólnie rzecz ujmując – nie spotkałam się z większymi problemami w obsłudze tej wielkości ekranu w systemie Windows i aplikacjach z nim związanych (Office, Excel, itp.). Całość skaluje się bez problemu i co najważniejsze – bezstratnie. Równie dobrze radzą sobie popularne przeglądarki internetowe.

Rozdzielczość UltraHD (4k), a oprogramowanie Adobe

Podczas oceniania tego, czy jesteśmy gotowi na taki monitor biorę pod uwagę głównie aspekty związanie z tworzeniem grafiki – nie będę analizowała tutaj innego typu oprogramowania.

Podczas testowania monitora trafiłam na bardzo ciekawy czas, ponieważ wyszła spora aktualizacja Creative Cloud, która przyniosła poprawę obsługi skalowania interfejsu dla takich aplikacji jak Indesign, Bridge czy Illustrator. Bardzo dobrze, bo mogłam porównać sobie wygląd i komfort użytkowania ich przed i po uwzględnieniu potrzeby widoczności – a różnica jest gigantyczna.

Pierwszy, obsługi 4K doczekał się Photoshop i stało się to już jakiś czas temu. Początkowo była to opcja testowa, później zawitała na w preferencjach programu. Wsparcie to działa nieco inaczej niż w pozostałych aplikacjach i niestety – na chwilę obecną jest już nieco przestarzałym rozwiązaniem. W efekcie do wyboru mamy trzy opcje – automatyczną, 100% i 200%. Jak można się domyślać, aplikacja skaluje ekran dwukrotnie lub pozostawia go bez zmian, co w praktyce oznacza, że albo będziemy mieć mikroskopijne elementy, albo będą one zdecydowanie za duże (dzieje się tak prawdopodobnie dlatego, że Photoshop zakłada ekran z sugerowanym skalowaniem 200%). Opcja automatyczna, z tego co zaobserwowałam, nie dopasowuje wielkości specyficznie do ekranu, a po prostu wybiera jedną z tych dwóch opcji. Nie byłoby niczego złego w dużych przyciskach i interfejsie, jednak zajmuje on niepotrzebnie sporo miejsca i przez to nieco marnuje nam możliwości samego monitora. Szczególnym marnotrawstwem wydaje się zbyt szeroki panel boczny, którego nie można już zmniejszyć.

Interfejs Photoshopa bez skalowania

Interfejs Photoshopa bez skalowania

Interfejs Photoshopa powiększony dwukrotnie

Interfejs Photoshopa powiększony dwukrotnie, dokument o rozdzielczości 1920×1080 px

W ten sam sposób działa Adobe Bridge, który swojej aktualizacji doczekał się w tym miesiącu. Nad wielkościami możemy panować w dokładnie taki sam sposób – efekt też jest podobnie mało spektakularny. Jak widać poniżej – szczególnie przesadzone są wielkości zakładek i fontów wewnątrz nich, a szkoda, bo przy takiej rozdzielczości moglibyśmy tam sprawnie zmieścić wszystkie ważne dla nas informacje, a przy okazji korzystać także z wygodnego podglądu.

adobe-bridge-w-rozdzielczosci-k4

Interfejs Adobe Bridge w rozdzielczości UltraHD

Niedawno aktualizacji w tej kwestii doczekały się także aplikacje Indesign i Illustrator. Ich obsługa tego problemu, to podręcznikowy przykład tego, jak powinno być to zrobione. Aplikacje same odczytują z systemu informację o ustawionym skalowaniu i powiększają sobie ekran w dokładnie ten sam sposób. Dzięki temu jest on w idealnej wielkości, a panele boczne nie marnują nam rozdzielczości, za którą w końcu słono zapłaciliśmy.

rozdzielczosc-4k-w-illustratorze

Interfejs Adobe Illustrator na monitorze 4k

Interfejs Adobe Indesign na monitorze 4k

Interfejs Adobe Indesign na monitorze 4k

Czy świat jest gotowy na 4k?

Trudno odpowiedzieć jednoznacznie na pytanie zadane w tytule tego artykułu – jednak jeśli by tak było – pewnie nie miałby on żadnego sensu. Niewątpliwymi plusami korzystania z takiej rozdzielczości jest duży obszar roboczy, który wykorzystać możemy szczególnie przy pracy w aplikacjach wektorowych i służących do tworzenia projektów do druku, a mówiąc ogólniej – wszędzie tam, gdzie nie mamy do czynienia z odwzorowaniem czegokolwiek 1:1. Szczególnie wygodne dla mnie jest to w pracy z wielostronicowymi dokumentami w Indesignie (szczególnie jeśli mam rozkładówki) – całość jest dobrze widoczna, nawigacja pomiędzy nimi jest łatwiejsza, a wielkości fontów dostosowana tak, aby były dla mnie czytelne. W tym konkretnym przypadku bardzo trudno wrócić do rozdzielczości HD.

Niestety minusy znaleźć jest o wiele prościej. O tyle o ile w grafice wektorowej, 4k sprawuje się świetnie, tak o wiele gorzej jest przy rastrach, a więc w Photosopie. Chociaż interfejs jest skalowany, sama zawartość obszaru roboczego już nie i tak dokument o wielkości 1920×1080 zmieści się nam w nim w całości i zostanie jeszcze sporo miejsca po bokach, a co za tym idzie – widzieć będziemy projekt o wiele mniejszy niż zobaczy to klient na zwykłym ekranie. Jedynym rozwiązaniem tego problemu jest skalowanie samego obszaru o odpowiednią wielkość (odpowiadającą ustalonemu przez nas skalowaniu w systemie), jednak zaraz wychodzi wielki minus grafiki rastrowej, a więc straty przy powiększaniu. Nie jest to może aż tak widoczne w przypadku zdjęć i boksów, ale staje się bardzo uciążliwe przy tekście, bo nie jesteśmy w stanie wiarygodnie określić czytelności małych liter, ani na dobrą sprawę wygodnie projektować stron internetowych.

Grafika rastrowa w programie Photoshop powiększona o 150%

Grafika rastrowa w programie Photoshop powiększona o 150%

Problemem może okazać się także praca z kilkoma monitorami na raz. Jeśli nie są one tej samej rozdzielczości lub stosunek ich wielkości do rozdzielczości nie jest taki sam, nie będziemy w stanie dostosować idealnie wielkości widzianego interfejsu, co może znacznie utrudniać korzystanie z komputera.

Do tak wysokiej rozdzielczości nie jest przystosowanych także większość stron internetowych. Nawet po przeskalowaniu interfejsu do 150%, takie strony potrafią się rozsypywać, albo prezentować się po prostu źle. Warto jednak o tym pamiętać podczas tworzenia stron dla swoich klientów.

Reasumując – rozdzielczość 4k na chwilę obecną jest ciekawym rozwiązaniem, jednak w mojej opinii – jest na nią jeszcze nieco za wcześnie. Oprogramowanie graficzne radzi sobie z nią coraz lepiej i prawdopodobnie to kwestia bardziej miesięcy niż lat, kiedy będziemy mogli w pełni korzystać z możliwości, jakie nam daje.